← Wróć do blogaWycena i finanse5 minut

Jak wycenić sesję zdjęciową, żeby nie pracować poniżej kosztów?

Wycena sesji zdjęciowej często zaczyna się od pytania: „ile biorą inni?”. I to jest zrozumiałe, bo na początku trudno ocenić, ile naprawdę powinna kosztować nasza praca.

Problem w tym, że ceny innych fotografek nie mówią nam prawie nic o naszej sytuacji. Ktoś może mieć niższe koszty, inne doświadczenie, własne studio, więcej wolnego czasu albo traktować fotografię jako dodatkowe zajęcie. Dlatego kopiowanie cennika z rynku rzadko prowadzi do dobrej ceny.

Dobra wycena nie zaczyna się od porównywania. Zaczyna się od policzenia.

Cena sesji to nie tylko czas robienia zdjęć

Wiele osób myśli, że jeśli sesja trwa godzinę, to fotografka zarabia za godzinę pracy. W praktyce to tylko mały fragment całego procesu.

Do jednej sesji dochodzi zwykle przygotowanie oferta, rozmowa z klientem, ustalenie koncepcji, dojazd, sama sesja, zgranie materiału, selekcja, obróbka, eksport, wysłanie galerii, poprawki, księgowość i komunikacja po sesji.

Jeśli sesja trwa godzinę, całe zlecenie może zająć 5, 8 albo nawet 12 godzin. Szczególnie wtedy, kiedy klient potrzebuje większej liczby zdjęć, kilku lokalizacji albo szybkiego terminu realizacji.

Dlatego przy wycenie nie pytaj tylko: „ile trwa sesja?”. Zapytaj też: „ile czasu zajmie mi całość?”.

Policz koszty, których nie widać

Fotografia ma sporo kosztów, które łatwo zignorować, bo nie pojawiają się przy każdej sesji osobno.

To mogą być aparat i obiektywy, serwis sprzętu, komputer, dyski, programy do obróbki, galeria online, strona internetowa, księgowość, podatki, składki, reklamy, dojazdy, wynajem studia, edukacja i akcesoria.

Jeśli nie uwzględniasz tych kosztów w cenach, płacisz za nie z własnej kieszeni. Czasem tego nie widać od razu, bo pieniądze wpływają na konto. Ale po kilku miesiącach może się okazać, że dużo pracujesz, a realnie niewiele zostaje.

Ustal swoją minimalną stawkę

Dobrym ćwiczeniem jest policzenie minimalnej stawki godzinowej. Nie tej marzeniowej, tylko takiej, poniżej której zlecenie przestaje mieć sens.

Możesz zacząć od prostego schematu:

  1. Policz miesięczne koszty prowadzenia firmy.
  2. Dodaj kwotę, którą chcesz realnie wypłacić sobie na życie.
  3. Dodaj podatki i składki.
  4. Sprawdź, ile godzin miesięcznie możesz przeznaczyć na płatną pracę.
  5. Podziel potrzebną kwotę przez liczbę godzin.

Ważne: nie licz wszystkich godzin w miesiącu jako płatnych. Fotografka nie pracuje wyłącznie przy sesjach. Część czasu idzie na maile, Instagram, ofertę, księgowość, poprawki, naukę, backup, stronę i szukanie klientów.

Jeśli chcesz pracować mądrzej, musisz wiedzieć, ile kosztuje jedna godzina Twojej realnej pracy.

Nie sprzedawaj samej obecności z aparatem

Klient nie płaci tylko za to, że przychodzisz i robisz zdjęcia. Płaci za proces, doświadczenie, decyzje, bezpieczeństwo i efekt końcowy.

Warto pokazać to w ofercie.

Zamiast pisać tylko „sesja 1 godzina, 10 zdjęć”, możesz opisać, co zawiera przygotowanie, jak wygląda wybór zdjęć, ile trwa obróbka, w jakiej formie klient otrzyma materiał, czy pomagasz w wyborze miejsca, czy doradzasz stylizację, ile poprawek jest w cenie i czy zdjęcia można wykorzystać komercyjnie.

To od razu zmienia sposób patrzenia na cenę. Klient zaczyna widzieć usługę, a nie tylko liczbę zdjęć.

Najczęstszy błąd: cena bez marginesu

Wiele fotografek liczy cenę tak, żeby „jakoś się opłacało”. Ale w cenie powinno być miejsce nie tylko na koszty i wypłatę. Powinien być też margines.

Margines jest potrzebny, bo czasem sesja się przedłuży, klient poprosi o dodatkowe poprawki, dojazd zajmie więcej czasu, sprzęt będzie wymagał naprawy, miesiąc będzie słabszy albo trzeba będzie opłacić reklamę.

Biznes bez marginesu szybko staje się źródłem stresu. Niby są zlecenia, ale każda drobna zmiana zaczyna boleć.

Prosty sposób na pierwszą wycenę

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, rozpisz jedno zlecenie na części.

Przykład:

  • Przygotowanie: 1 godzina
  • Dojazd: 1 godzina
  • Sesja: 1 godzina
  • Selekcja: 1 godzina
  • Obróbka: 3 godziny
  • Komunikacja i wysyłka: 1 godzina

Razem: 8 godzin pracy.

Teraz pomnóż to przez swoją minimalną stawkę godzinową. Dodaj koszty konkretnej sesji, na przykład studio, dojazd, asystę albo rekwizyty. Na końcu dodaj margines.

Dopiero wtedy sprawdź, czy cena ma sens na rynku i czy potrafisz pokazać jej wartość w ofercie.

Podsumowanie

Dobra cena nie bierze się z odwagi wpisania wyższej kwoty w cennik. Bierze się ze zrozumienia własnych kosztów, czasu i wartości pracy.

Jeśli chcesz wycenić sesję dobrze, nie zaczynaj od pytania: „ile wypada?”. Zacznij od pytania: „ile ta usługa naprawdę mnie kosztuje i ile chcę na niej zarobić?”.

To mniej romantyczne niż samo robienie zdjęć, ale bardzo potrzebne. Bo fotografia może być pasją, ale jeśli ma być też biznesem, musi się spinać finansowo.

Przeczytaj też